Dodano: 16-06-2008, 19:53
|
|
W niedzielę 15 czerwca odbyła się pierwsza w tym roku eliminacja amatorskiej ligi torowej na torze Poznań. Pogoda dopisała, dopisała również frekwencja zawodników. Zapisanych na start było 48 załóg. Po szybkiej odprawie i objaśnieniu zasad panujących podczas imprezy wszyscy przybyli do parku maszyn, gdzie można było szybko i sprawnie wymienić koła pod namiotem 4turbo.pl. Różnorodność aut startujących była dodatkiem do rozrywki w postaci jazdy po torze, jak zwykle najliczniej przybyłą grupą byli właściciele Evo, STi, GTków czy WRXów.
Zawodnicy startowali w grupach, teoretycznie po 24 samochody, ale w praktyce proporcje te nieco się zmieniały. Pomiar czasu dokonywany był przy pomocy fotokomórki i już chwilę później był wyświetlany na monitorach przy pit lane. Istniała również możliwość otrzymania wydruku z czasami poszczególnych okrążeń. Na zakrętach rozmieszczeni byli sędziowie wirażowi, którzy pomagali w sprawnym panowaniu nad ruchem na torze.
|
|
Szczęśliwie tego dnia nikt nie zaliczył poważniejszych spotkań z bandą, choć kilka osób delikatnie zmieniło kształt auta. Niektórzy z zamiłowania do rajdowych tras szutrowych opóźniali hamowanie do tego stopnia, że wypadali na zewnętrzną część zakrętu i w kłębach kurzu powracali na trasę. Inni z zamiłowania do driftu pokonywali część zakrętów bokiem, co nie poprawiało czasów, ale przecież tego dnia chodziło również o zabawę. Na trasie panowała przyjacielska atmosfera, okrążenia „chłodzące" wszyscy sygnalizowali, a gdy ktoś chciał wyprzedzić nie było to utrudniane. Najlepszy czas zawodów odnotował Tomasz Nagórski w Evo IX-jego najlepszy czas okrążenia to 1:48.160s, a czasy na tym poziomie były bardzo powtarzalne. Drugie najszybsze okrążenie dnia zaliczył Wojciech Drewniak, również w Evo IX. Co ciekawe nie jest to auto mocno zmodyfikowane - lepsze hamulce i modyfikacje sztywności zawieszenia oraz moc na poziomie 360KM - jak się okazało, wystarczyły do pokonania wielu zawodników z teoretycznie szybszymi autami. Jak widać- samochód nie jeździ sam, mimo że parkować już potrafi. Miejsce trzecie zajął Karol Kamiński w swoim Porsche 911 Turbo modyfikowanym przez 9ff. Było to chyba najgłośniejsze oraz najniżej zawieszone auto zawodów i jak się okazało- jedno z najszybszych. Wielką moc widać było szczególnie na prostych, gdy z łatwością wyprzedzał Evo i Subaraki. Różnice między pierwszymi trzema zawodnikami były na poziomie F1, czyli setnych części sekundy.
Ta edycję ALTu można uznać za bardzo udaną, dopisała pogoda i frekwencja, organizatorzy stanęli na wysokości zadania, a prawie każdy kto przyjechał do Poznania na kołach wrócił do domu w ten sam sposób.
-maciek.evo