Dodano: 26-01-2009, 21:37
|
|
W sobotę, 24.01. na torze Kielce, rozegrano pierwszą rundę tegorocznego cyklu SuperOES. Po raz kolejny okazało się, że dla samochodów Impreza & Evo im gorsze warunki na trasie… tym lepiej.
Temperatura w okolicy zera. Deszcz padający przez cały dzień i asfalt w wielu miejscach pokryty błotem. Trzy, ciekawie skonfigurowane, próby sportowe. Prędkość maksymalna na prostej dochodząca do 180 km/h. Na liście startowej 77. kierowców, w tym aż 25. w Subaru Impreza Turbo czy Mitsubishi Lancer Evolution . W tych pięknych okolicznościach przyrody o zwycięstwo mogli walczyć praktycznie tylko kierowcy Imprezy lub Evo.
Od początku rywalizację zdominował Rafał Grzesiński w czerwonej "Dziewiątce". Jego styl to dwie, teoretycznie niemożliwe do pogodzenia cechy: efektywność i efektowność. Dynamiczne i jednocześnie precyzyjne przejazdy, z głębokimi slajdami, wprawiały widzów w lekki szok a rywali w spore zakłopotanie. Doskonała znajomość trasy (Rafał pochodzi z Kielc i jest zawodnikiem grupy rajdowo-wyścigowej Scyzzor, organizującej SuperOES) mogła pomóc w osiągnięciu ponad czterosekundowej przewagi w wynikach. Trzeba jednak przyznać, że "Killer" to znakomity kierowca i w pełni zasłużył na zwycięstwo. Zarówno on jak i zdobywca drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej, Maciej Ostoja-Chyżyński (w Imprezie GT serwisowanej przez 4turbo.pl,) posiadają licencje wyścigowe, dlatego trafili do klasy Gość. W sezonie 2008 rywalizowali w cee'd LOTOS Cup, gdzie zajęli odpowiednio 4. i 7. miejsce. W sobotę, na torze Kielce, prezentowali zupełnie inną technikę w drodze po zwycięstwo. Ostoja-Chyżyński wybierał idealny tor jazdy, unikając poślizgów. Z kolei Grzesiński śmiał się z praw fizyki i zdrowego rozsądku, rzucając auto w każdym zakręcie.
Trzeci wynik wśród gości i siódmy w "generalce" osiągnął Adam Tomaszek , kierowca 4turbo.pl. Tym razem startował w pożyczonym Lancerze Evo IX FQ-360. Starszy brat Adama - Paweł - zgłosił się dosłownie na chwilę przed startem i po raz pierwszy rywalizował na torze Kielce. Swój debiut może uznać za co najmniej udany: biało-czerwony WRX STI Solberg Edition to najwyżej sklasyfikowana Impreza "New Age" (4 miejsce).
Pierwszym zawodnikiem bez licencji sportowej został Witold Biłek, w czarnym Evo IX. Jak się okazuje, Witold notuje świetne rezultaty nie tylko na dobrze znanym torze testowym Fiata w Tychach. Jego styl jazdy można określić jako rozsądne szaleństwo, czyli szybko a do tego z fantazją.
Debiut seryjnego Mitsubishi Evo X na obiekcie w Miedzianej Górze zakończył się na 9. pozycji, którą zajął Jakub Chmiel. Co ciekawe, ustąpił o ponad 5 sekund Pawłowi Widawskiemu w BMW E36 M3 (8. lokata). Słowa uznania za ten wynik należą się chociażby dlatego, że M3 było jedynym samochodem nie spod znaku Impreza & Evo w pierwszej osiemnastce.
Niespodziankę sprawił też Paweł Łuczkiewicz, właściciel srebrnego FQ-360. Na twardych, zimowych oponach, kiepsko trzymających na mokrym i zimnym asfalcie, wygrał pierwszą próbę. W klasyfikacji generalnej zajął 6. miejsce, ustępując o 0,376 s Grzegorzowi Dulowi w Evo. "Fitnes" urządził też wspaniałe show, wożąc po torze jednego ze zwycięzców licytacji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Warto pomyśleć o wprowadzeniu do kolejnych edycji Super OESu pokazowej rywalizacji, towarzyszącej części sportowej, w której będą punktowane szalone "boki", zuchwałe napady na zakręty i jazda "do odcięcia" – elementy, które zdecydowanie pogarszają wynik czasowy, ale znacznie poszerzają uśmiechy na twarzach widzów i samych zawodników!
Zwycięzcy prób sportowych:
-Rafał Grzesiński (4)
-Maciej Ostoja-Chyżyński (1)
-Paweł Łuczkiewicz (1)
Pełne wyniki: tutaj
Galeria zdjęć z imprezy: zobacz
Kolejna runda SuperOESu odbędzie się 21.02., serdecznie zapraszamy!