Dodano: 20-03-2008, 16:13
Nawet podczas codziennej jazdy wielokrotnie pokonujemy łuki i kręte drogi. Prowadzimy instynktownie, bez zastanowienia. Czy jednak każde wejście w zakręt może być bezpieczne?
W nowoczesnych samochodach, wyposażonych w urządzenia antypoślizgowe, wydaje się, że utrata kontroli nazwykłym zakręcie jest praktycznie niemożliwa. "Poślizg" kojarzymy na ogól z obrotem auta wokół własnej osi lub z zarzucaniem tyłem. W takim wypadku system F.SP rzeczywiście pomoże. Jednak groźne w skutkach wypadki (opuszczenia drogi) występują bardzo często właśnie z udziałem samochodów luksusowych.
|
|
Wyobraźmy sobie, że zawodowy kierowca wiezie pasażerów laików, jedzie szybko, ale utrzymuje się na drodze, choć czasami musi opanować podsterowne (ucieczka przodu) lub nadsterowne zachowanie samochodu (ucieczka tyłu auta). Nadsterowności będą bali się pasażerowie amatorzy, podsterowności zaś będzie obawiał się profesjonalny kierowca.
Dla bardzo doświadczonych kierowców, lekki uślizg osi tylnej na początku zakrętu to żaden problem. Wystarczy szybkie, odruchowe skontrowanie kierownicą, by je wyłapać. W rajdach po nawierzchni szutrowej takie "nadrzucenie" tyłem auta to nawet rzecz wskazana. Pamiętajmy jednak, że dotyczy to wyłącznie dobrych technicznie, wytrenowanych kierowców.
Natomiast ucieczka przodu auta może być dramatyczna w skutkach, i to bez względu na wprawę osoby ża kierownicą. Oczywiście, dla słabszego kierowcy każdy poślizg jest niebezpieczny, jednak mimo wszystko większe szansę będzie miał on przy poślizgu nadsterownym - jeśli rozpocznie skręt już w trakcie hamowania. Dlatego ten właśnie sposób pokonywania zakrętów jest zalecany przez profesjonalistów.
Problem dotyczy zarówno świetnie prowadzących się luksusowych limuzyn, samochodów sportowych, jak i aut popularnych. Być może najistotniejszy jest w wypadku, tak obecnie modnych, aut terenowych, które mają długi skok zawieszenia. Posiadanie najnowocześniejszej elektroniki w samochodzie nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności i czujności przy prowadzeniu. To tylko twierdzenia sprzedawców, że jeżeli samochód jest wyposażony w ESP, DSC czy inne systemy antypoślizgowe. to samochód nigdy nie wpadnie w poślizg.
Oczywiście, dopóki kierowca prowadzi auto dostojnie i powoli, problem niebezpiecznego wejścia w zakręt właściwie nie istnieje. Jednak każdy wie, że niekoniecznie zawsze nasza jazda jest stuprocentowo "przepisowa".
Piotr Wróblewski