Dodano: 22-03-2008, 20:19
|
|
Mamy za sobą 8 okrążeń, a więc ok. 180 km "oesowych" na legendarnym Nürburgringu...
Jak wszyscy wiedzą początkowo grupa listowiczów, która wybierała się na Ring liczyła parenaście osób. Jak to zwykle w życiu bywa, w ostateczności pojechały 4 samochody:
1. shodan + Przemeq (Evo 8)
2. Stefan (Evo 8)
3. michal (STi SE)
4. Tomo (Evo 9)
|
|
Muszę przyznać, że dzięki temu grupa była naprawdę zwarta i łatwa do opanowania.
Długa i uperdliwa, w sumie 13 godzin z posiłkami i tankowaniami.
W zasadzie jedyną osłodą był fakt podróżowania naszymi samochodami w grupie - widok trzech lancerow i subaraka na autostradzie dla wielu wyprzedzanych kierowców musiał być bardzo interesujacy ;-)
|
|
Jedna anegdotka: podczas powrotu stajemy na stacji BP, przy jednym dystrybutorze STi przy drugim Evo.
Obsługa stacji przechodzi koło Evo, rzucaja okiem, nie zauważają nic godnego zainteresowania. Lecą do subaru Michała. Po chwili koło subaru stoi już 5 osób. Wszyscy się podniecają. Przy evo nikogo :-)
|
|
Generalnie droga w tamtą stronę OK. Powrót męczący - 5 godzin w mega ulewie. Michał dzielnie się trzymał mojego tyłu w rozpylonej wodzie - ma teraz wypalone tylne swiatła lancera na swojej siatkówce. Ciekawe jak teraz wyglada świat :-))