Dodano: 07-04-2009, 17:29
|
|
Nic dziwnego - Tor w Tychach jest bardzo atrakcyjny dla kierowców amatorów, gdyż powodu jego różnorodności mogą na nim wiele się nauczyć.
Organizatorzy przy sporej liczbie załóg na liście startowej przewidzieli aż cztery przejazdy, co z jednej strony pozwoliło na wystartowanie większej ilości załóg niż w poprzedniej rundzie, z drugiej strony jednak spowodowało chaos w Punktach Kontroli Czasów i opóźnienie w startach. Na starcie ustawiały się po dwa samochody, które na przemian pokonywały albo krótszy odcinek trasy, albo przedłużony o slalom z nawrotem wokół beczki. Słoneczna pogoda sprzyjała zawodnikom: asfalt był przyczepny, widoczność znakomita, a trasa ciekawa i techniczna, dłuższy oes miał 1990 metrów. Na długich prostych i dużym owalu ustawiono szykany, oprócz tego zrobiono kilka nawrotów przy beczkach i slalom.
Impreza przyciągnęła sporą rzeszę kibiców. 107 załóg zostało dopuszczonych do startu, ale wszystkie przejazdy ukończyło 91 z nich. W klasie szóstej odpadło z imprezy 6 kierowców, sprintu nie ukończyli: Rafał Kręcioch (Impreza), Bańkowski Marcin (Seat Ibiza), Paweł Pyra (Evo IX), Stanisław Kołodziej (Evo IX), Wojciech Drewniak (Evo IX) oraz Daniel Stawiarski (Evo IX), który był bardzo blisko wygranej - z Markiem Nygą walczył o sekundy do tego stopnia, że reszta kierowców znacznie odbiegała w wynikach w porównaniu do N-grupowych Lancerów. Podczas drugiego przejazdu awarii u Stawiarskiego uległa skrzynia biegów - kierowca przejechał cały oes bez czwartego przełożenia. Na dodatek w następnym przejeździe ukręciła się półoś, co nie pozwoliło załodze Daniel Stawiarski/ Łukasz Biel ukończyć imprezy.
Tym sposobem załoga Marek Nyga/ Jakub Nabagło z zespołu Korax Komsta Racing Team w samochodzie obsługiwanym przez 4turbo.pl po czterech efektownych, a zarazem efektywnych przejazdach, z 11-sekundową przewagą dotarła do mety, tym samym zostając zwycięzcą klasy i "generalki". Załodze Witold Biłek/ Dariusz Salecki (również w Lancerze Evo IX) tym razem nie udało się stanąć na podium, w przeciwieństwie do poprzedniej rundy i znaleźli się oni na drugim miejscu. Za czarną szybką "dziewiątką" Biłka konsekwentnie podążało białe Evo V, a w nim Zbigniew Matuszyk z Tomaszem Bagińskim. Ci kierowcy już od lat walczą ze sobą, lecz tym razem to Matuszyk musiał się pogodzić z sześciosekundową stratą do Biłka, zajmując tym samym trzecie miejsce w "generalce" i klasie.
Obserwując imprezy w Tychach nie trudno zauważyć, że z miesiąca na miesiąc w ogromnym tempie rosną: frekwencja uczestników, poziom ich jazdy oraz możliwości samochodów. Z powodu dużej liczby kierowców chętnych do wzięcia udziału w kolejnych sprintach na torze Fiat Auto Poland warto jak najszybciej wpisywać się na listę startową następnej rundy, która odbędzie się już 10 maja. Formularz zgłoszeniowy pojawi się na stronie Automobilklubu Ziemi Tyskiej: www.azt.tychy.pl
Rozmowa z Markiem Nygą:
|
|
MN: Patrząc pod kątem imprezy – jest bardzo fajnie. Natomiast niesamowicie zaskoczył mnie poziom zawodników jaki tutaj występuje – jest on bardzo wysoki, strasznie poszedł w górę - a to oznacza, że jest dużo ludzi, którzy chcą się ścigać i są bardzo dobrymi kierowcami. Naprawdę podziwiam Witka i Zbyszka, uważam ich za naprawdę świetnych kierowców. Udział w II rundzie SMT traktuję jako trening, nie chcę jeździć tutaj często, żeby nie zabierać miejsc zawodnikom, którzy od lat tutaj jeżdżą i nie mają zbytnich możliwości zwycięstwa przy samochodach przygotowanych tak topowo. Myślę, ze te zespoły z N-grupowymi Lancerami, które dzisiaj startowały bardziej chciały potrenować, ustawić samochody niż walczyć o puchary.
AG: Ostatnim razem zająłeś tutaj drugie miejsce. Szybko robisz postępy...
MN: Podczas ostatniej Imprezy miałam zapalenie zatok i to była walka tak naprawdę ze zdrowiem – jechało mi się fatalnie, to, że zająłem drugie miejsce to bardziej było szczęście niż moja prędkość wyścigu. Natomiast teraz przejechałem tym samochodem już około 600 km, ostatnie testy miałem na torze w Poznaniu, który wymuszał zupełnie inną technikę jazdy. I nagle przyjechałem tutaj – gdzie jest bardzo ciasno: dużo szykan, dużo nawrotów – które wymusiły u mnie zupełnie inny styl jazdy. Pierwsze przejazdy miałem bardzo nerwowe, z czasem udało mi się jeździć płynniej, dopasować styl i udało mi się wygrać, z czego jestem zadowolony
AG: Jaką mocą dysponuje N-grupowe Evo, którym jeździsz?
MN: Evo ma 397 KM i 550Nm, zawieszenie Ohlinsa, podtrzymanie turbo, kłową skrzynię biegów. Myślę, że jeśli chodzi o grupę N – myślę, że mamy dobrze przygotowany samochód. Udało mi się nim jako jedynemu wykręcić bardzo dobry czas w Poznaniu: 1:42:50, co jest dla mnie dobrą prognozą, choć mam zamiar na następnym treningu urwać kolejne 2 sekundy.
AG: Za miesiąc startujesz w wyścigach górskich. Jak idą przygotowania?
MN: Tak, moim głównym planem jest właśnie start w górach, natomiast te imprezy traktuję jedynie jako treningi. Przed udziałem w GSMP będziemy jeszcze pewnie jeździć na torze w Kielcach i w Poznaniu i czekamy na 2 maja na pierwszy wyścig w Korczynie. To jest tak naprawdę mój cel, tam dam z siebie wszystko, tutaj na tych pojeżdżawkach cały czas się uczę.
AG: Wcześniej jeździłeś na dwóch kółkach… Jak zaczęła się Twoja przygoda z samochodami?
MN: Po ośmiu latach jeżdżenia na dwóch kołach przesiadałem się na cztery i na razie daję sobie radę, mam bardzo dobrego trenera – Kubę , który jest świetny w tym co robi. Wiele mu zawdzięczam. Wszystko zaczęło się tak naprawdę od Szkoły Jazdy Subaru. Pojechałem tam zupełnie cywilnym samochodem, aby podciągnąć się trochę w takiej normalnej, technicznej codziennej jeździe i tam spotkałem Kubę i wtedy zacząłem robić postępy, jeśli chodzi o samo prowadzenie samochodu. Natomiast moment przełomowy był na warszawskiej Barbórce, na której znalazłem się jako kibic, byłem jakby z drugiej strony imprezy i zaczęły mi się "oczy pocić" dlaczego tak, a nie inaczej? Wróciły wspomnienia, adrenalina i wtedy postanowiłem, że coś muszę zrobić. Myślałem o rajdach, o pucharze Kia i skończyło się na tym, że za namową 4turbo.pl zdecydowałem się na starty w górach, myślę, że podjąłem dobrą decyzję.
AG: Na początku trudno było znaleźć sponsora?
MN: Ciężko. Ale w końcu udało się. Sponsorzy mi zaufali i we mnie wierzą. Ja ze swojej strony obiecuję, że dam z siebie wszystko
AG: Dziękuję za rozmowę.
MN: Dziękuję.
Witold Biłek:
|
|
Zbigniew Matuszyk:
|
|
Daniel Stawiarski:
Startując w II Rundzie Samochodowych Mistrzostw Tychów 2009 chcieliśmy dostarczyć kibicom jak najwięcej pozytywnych wrażeń oraz sprawdzić się w nowym samochodzie, Mitsubishi Lancer Evo IX z wypożyczalni Pana Wiesława Steca.
Przygotowania do startu przebiegły sprawnie, samochód był przygotowany profesjonalnie i po cichu liczyliśmy, że przyjemnym dodatkiem do dobrej zabawy będzie satysfakcjonujące miejsce. Byłby to miły prezent dla Naszych kibiców, którzy trzymają za nas kciuki.
Początkowo wszystko wskazywało na to, że zrealizujemy plan w 100%. Samochód prowadził się świetnie i uzyskaliśmy jedne z lepszych czasów okrążenia: Tor A 2:16,02 i Tor B 1:48,46. Popełniałem błędy i przejazdy nie były idealne ale ogólnie jestem z nich zadowolony. Lepiej czuję nowy samochód i wykorzystuję coraz więcej z jego potencjału.
Jednak życie pisze często nieprzewidywalne scenariusze. Podczas trzeciego przejazdu półoś napędowa odmówiła posłuszeństwa uniemożliwiając dalszą jazdę. Wyrok losu przyjmujemy z pokorą, takie rzeczy zdarzały się i zdarzać się będą. Zamiast rozpaczać zajęliśmy się przygotowaniami do kolejnej imprezy IV Kryterium Toru Kielce SuperOES 2009r.
Gratuluję Markowi pierwszej wygranej w Tychach, oraz liczę na równie wyrównaną walkę w kolejnych imprezach. Podziękowania i gratulacje za zajęcie miejsca na podium kieruję także do Zbyszka Matuszyka, który na tym sprincie reprezentował barwy SPRZEDAMGO Mobilny Komis Samochodowy. Serdeczne podziękowania należą się moim Sponsorom, których zaangażowanie i sympatia do rajdów samochodowych umożliwiają mi udział w sprintach. Są to: SPRZEDAMGO Mobilny Komis Samochodowy, NaviTechnik, Auto Serwis Kania, Interimax, detektywi24h.pl, Fundacja Trzeźwy Kierowca, ACV Auto Części VALDI.
Pozdrowienia dla wszystkich Kibiców!
Fragmenty przejazdów:
| ZAŁOGA | SAMOCHóD | SUMA CZASóW [sek] |
| Nyga Marek / Nabagło Jakub | Evo IX | 486,05 |
| Biłek Witold / Salecki Dariusz | Evo IX | 497,04 |
| Matuszyk Zbigniew / Bagiński Tomasz | Evo V | 502,69 |
| Barosz Dawid / Żart Michał | Evo IX | 508,46 |
| Pieńkowski Jacek / Jędrzejski Dawid | Evo IX | 511,60 |
| Banasik Dariusz / Banasik Klaudia | Evo IX | 513,01 |
| Tokarz Maciej / Tokarz Wojciech | Evo IX | 515,01 |
| Ciosiński Sebastian / Strzoda Łukasz | Subaru Impreza | 515,10 |
| Kluza Waldemar / Kluza Joanna | Evo IX | 517,67 |
| Łata Damian / May Grzegorz | Evo IX | 517,87 |
| Kiniewicz Łukasz / Kruza Michał | Evo IX | 528,45 |
| Świder Marcin / Pochroń Paweł | Subaru Impreza | 531,17 |
| Dul Grzegorz / Schab Piotr | Subaru Impreza | 532,33 |
| Olszewski Maciej / Muller Piotr | Evo VIII | 532,55 |
| Mrzygłód Tomasz / Sołtysek Dawid | Lancia Delta | 547,05 |
| Włoch Grzegorz / Hałat Tomasz | Subaru Impreza | 556,20 |
| Maciączyk Mirosław / Nieć Mariusz | Evo IX | 566,72 |
| Wyshnevetskyi Pavel / Wylniak Ewa | Evo IX | 577,04 |
| Kołodziej Przemysław / Cieślik Grzegorz | Audi A3 | 580,95 |
| Stolorz Marek / Koszyk Karol | VW Golf | 591,00 |
| Janczarz Bartek / Kwak Rafał | Audi 80 | 605,57 |
| Kręcioch Rafał / Drewniak Marcin | Subaru Impreza | Nie ukończył |
| Pyra Paweł / Imielska Marta | Evo IX | Nie ukończył |
| Kołodziej Stanisław / Opiela Mateusz | Evo IX | Nie ukończył |
| Stawiarski Daniel / Biel Łukasz | Evo IX | Nie ukończył |
| Bańkowski Marcin / Kundera Piotr | Seat Ibiza | Nie ukończył |
| Drewniak Wojciech / Sawicki Jan | Evo IX | Nie ukończył |
Anna Grzesik