Dodano: 03-07-2009, 13:56
|
|
Wszystko rozpoczęło się w czwartkowy wieczór, gdy na tor zaczęli przybywać kibice. Przed ceremonią startu kibice mogli obejrzeć jak na torze dają sobie radę samochody rajdowe sprzed lat takie jak: Syrena, Fiat 125p czy Renault 5 Turbo. O godzinie dziewiętnastej na rampę startową zaczęły wjeżdżać pierwsze samochody rajdowe i oficjalnie rozpoczął się 66. Rajd Polski. O dwudziestej zawodnicy wystartowali do pierwszego odcinka specjalnego, którym był superoes o długości dwóch i pół kilometra. Na tym widowiskowym odcinku specjalnym najszybszy okazał się Petter Solberg w Citroenie Xsarze WRC, drugi ze stratą 0,3 sekundy był Sebastien Loeb w Citroenie C4 WRC, natomiast trzeci Andreas Mikkelsen za kierownicą Skody Fabii WRC. Najszybszym Polakiem na superoesie okazał się Krzysztof Hołowczyc w Fordzie Focusie WRC, który zajął dwunastą pozycję.
Drugiego dnia zawodnicy mieli do przejechania dwie pętle po trzy odcinki specjalne, w tym dwukrotnie najdłuższy odcinek rajdu – Paprotki – o długości ponad trzydziestu trzech kilometrów. Zwycięzcą pierwszego piątkowego odcinka specjalnego został Mikko Hirvonen, drugi był Loeb, który narzekał na przegrzewający się silnik. Kolejny odcinek specjalny – Pianki – ponownie padł łupem Hirvonena, który objął prowadzenie w rajdzie. Wysoko uplasował się na tym odcinku Krzysztof Hołowczyc, który wykręcił siódmy czas ze stratą ośmiu sekund do Hirvonena. Ostatni i zarazem najdłuższy odcinek pierwszej piątkowej pętli okazał się pechowy dla obrońcy tytułu mistrzowskiego – Sebastiana Loeba - który urwał koło na pierwszym kilometrze odcinka specjalnego. Również pecha na tym odcinku miał Novikov, który był poza drogą i uszkodził swojego Citroena C4 WRC. Odcinek specjalny numer 4 wygrał Latvala przed Hirvonenem i Sordo.
Pierwszy odcinek drugiej piątkowej pętli ruszył z minimalnym opóźnieniem. Kolejny raz odcinek specjalny padł łupem Latvali, który zmniejszył stratę do Hirvonena do 1,4 sekundy. Szósty odcinek specjalny to kolejny raz popis Hirvonena, który pokonał swojego kolegę z zespołu o ponad osiem sekund i powiększył przewagę nad nim do niespełna dziesięciu sekund. Ostatni piątkowy odcinek to popis obu kierowców Forda. Wygrał Latvala z przewagą 0,7 sekundy nad Hirvonenem. Trzecie miejsce ze stratą ponad trzynastu sekund zajął Dani Sordo, który po urwaniu koła przez Loeba, bronił honoru Citroena.
Po piątkowym etapie liderem rajdu był Hirvonen, który miał niespełna dziewięć sekund przewagi nad swoim kolegą z zespołu. Trzecie miejsce zajmował Sordo, który do Hirvonena tracił już trzydzieści siedem sekund. Najwyżej z Polaków sklasyfikowany został Krzysztof Hołowczyc, który ze stratą dwóch minut i czterdziestu sekund zajmował dziewiątą pozycję.
Na liście zgłoszeń do sobotniego etapu znajdowało się czterdzieści siedem załóg. Etap ten składał się z sześciu odcinków specjalnych o łącznej długości blisko stu pięćdziesięciu kilometrów. Pierwszy, a zarazem najkrótszy sobotni odcinek wygrał Sebastian Loeb, który powrócił do rajdu dzięki systemowi SupeRally. Kierowcy Forda – Hirvonen oraz Latvala – okazali się jednak szybsi od Daniela Sordo, powiększając przewagę nad nim w klasyfikacji generalnej. Hołowczyc na tym odcinku nadrobił kilka sekund do ósmego w generalce Rautenbacha. Dziewiąty odcinek specjalny to natomiast popis kierowców Citroena. Najszybszy był Sordo, który wyprzedził Loeba oraz Sebastiana Ogiera z zespołu juniorskiego. Wielkiego pecha na tym odcinku miał Janek Chmielewski, który swoim Citroenem C2R2 dachował przed metą odcinka i trafił do szpitala. Dziesiąty OS to kolejny raz popis kierowców Citroena. Tym razem wygrał Loeb, niespełna pięć sekund za nim znalazł się Sordo, a następnie Ogier oraz młody Rosjanin – Novikov. Druga sobotnia pętla rozpoczęła się zwycięstwem Hirvonena, który na dwunastokilometrowym odcinku specjalnym był szybszy od Loeba o dwie sekundy. Najgroźniejsi jego rywale – Sordo oraz Latvala – stracili do niego po siedem sekund. Drugi przejazd najdłuższego sobotniego odcinka – Gawliki – okazał się szczęśliwy dla Loeba, który o niespełna sześć sekund wyprzedził lidera rajdu – Hirvonena. Ostatni sobotni odcinek specjalny to kolejna wygrana Loeba, który ponownie wyprzedził Hirvonena oraz Latvalę.
Do ostatniego dnia rajdu zgłosiło się czterdziestu dwóch zawodników, wśród nich zabrakło Oleksowicza i Dobrowolskiego, których wyeliminowały awarie silników. Niedzielny etap rozpoczął się od zwycięstwa Sordo, który o dwie i pół sekundy wyprzedził Loeba. Kolejne pozycję zajęli Latvala oraz Hirvonen, tracąc kolejno 4,5 oraz 7 sekund do Sordo. Piętnastokilometrowy odcinek „Tros” wygrał Henning Solberg, dla którego był to pierwszy wygrany odcinek specjalny w Rajdzie Polski. W trzech dziesiątych sekundy po nim znalazło się aż pięciu kierowców w tym Krzysztof Hołowczyc, który uzyskał czwarty czas. Kolejny odcinek specjalny ponownie padł łupem starszego z braci Solbergów, który o ponad sześć sekund wyprzedził Sebastiana Loeba. Trzeci na tym odcinku był Hirvonen, a czwarty Petter Solberg ze strata niespełna ośmiu sekund. Na ostatnim "prawdziwym" odcinku specjalnym najszybszy był Loeb, który okazał się szybszy od młodziutkiego Novikova o niespełna dwie sekundy. Trzeci czas uzyskał Petter Solberg, ze stratą niecałych pięciu sekund.
Ostatni odcinek specjalny Rajdu Polski to ponownie rozgrywany na torze w Mikołajkach superoes, który początkowo wydawał się tylko formalnością dla kierowców Forda. Jednak błąd Latvali na pierwszym okrążeniu spowodował uszkodzenie samochodu i marzenia o dublecie Forda zakończyły się na barierze ochronnej. Najszybszy na superoesie okazał się ponownie Petter Solberg, który wyprzedził fabrycznych kierowców Citroena.
Rajd ostatecznie wygrał Mikko Hirvonen z przewagą ponad minuty i dziesięciu sekund nad Danim Sordo. Henning Solberg skorzystał na błędzie Latvali i awansował na trzecią pozycję. Sebastian Loeb po zagraniach taktycznych zespołu Citroena ostatecznie zajął siódmą pozycję ze stratą ponad dziewiętnastu minut. Najwyżej sklasyfikowany z polaków został Krzysztof Hołowczyc jadący Fordem Focusem WRC, który zajął szósta pozycję. W dziesiątce znaleźli się jeszcze bracia Bębenkowie, którzy jednocześnie wygrali w grupie N.
Pierwsza dziesiątka 66. Rajdu Polski
| 1. Mikko Hirvonen | 3:07:27.5 | |
| 2. Dani Sordo | 3:08:37.8 | +1:10.3 |
| 3. Henning Solberg | 3:09:33.2 | +2:05.7 |
| 4. Petter Solberg | 3:09:51.8 | +2:24.3 |
| 5. Matthew Wilson | 3:11:45.0 | +4:17.5 |
| 6. Krzysztof Hołowczyc | 3:12:01.4 | +4:33.9 |
| 7. Sebastien Loeb | 3:26:42.6 | +19:15.1 |
| 8. Conrad Rautenbach | 3:26:48.1 | +19:20.6 |
| 9. Evgeny Novikov | 3:26:53.7 | +19:26.2 |
| 10. Michał Bębenek | 3:30:36.2 | +23:08.7 |
Po rajdzie wielu kierowców oraz przedstawicieli zespołów fabrycznych bardzo chwaliło Rajd Polski i zaznaczali również, że z wielka chęcią wystartowali by ponownie na mazurskich odcinkach. Wielu obserwatorów było pod wrażeniem ilości kibiców, którzy przybyli na odcinki specjalne.
Grzegorz Walczak